Bambus czy „bambus”? Kilka mądrości w temacie możliwości tego przyjaznego dla środowiska materiału.

Słysząc nazwę „bambus” nasze myśli od razu kierują się do Azji. Mamy przed oczyma ogromnego czarno-białego niedźwiedzia spożywającego pędy rośliny zwanej właśnie bambusem. I choć może nam się wydawać, że pandy są ostatnim ogniwem łańcucha żywotności tejże rośliny, to mimo wszystko populacja ludzka odgrywa tu równie wielką rolę. Leżąc na łóżku i spoglądając na zasadzone w jednej z rabatek pędy bambusa i rozmyślając nad ich kolejnymi kulinarnymi zastosowaniami, nie zdajemy sobie sprawy, że materiały, z których ubrania mamy na sobie mogą mieć w składzie właśnie ten dalekowschodni przysmak.